• 28 maja 2020

Historia wręczania pierścionków zaręczynowych z brylantem została rozpoczęta w 1477 roku, kiedy Arcyksiążę Maksymilian I Habsburg taki właśnie pierścionek podarował swojej wybrance - Marii Burgundzkiej. Jakkolwiek nie wiadomo dzisiaj, na której ręce, oraz na którym palcu ów pierścionek wylądował, pewne jest, że tradycji noszenia pierścionka zaręczynowego jest więcej, niż można byłoby się spodziewać.

Tradycja i obyczaje - zakładania pierścionka zaręczynowego

W głównej mierze to właśnie obyczaje i naleciałości kulturowe, które przechodzą z ojca na syna i z matki na córkę mówią nam, jak tłumaczyć występowanie pewnych znaków i symboli, które może nawet uznawaliśmy za coś oczywistego w naszym życiu. Jednym z najczęściej przytaczanych tego typu symboli jest fakt, że w Polsce pierścionek zaręczynowy należy nosić na serdecznym palcu prawej dłoni. Połowicznie zgadza się to z tradycją innych krajów, głównie Europy Zachodniej, gdzie odpowiadając na pytanie, na który palec powinno się zakładać pierścionek zaręczynowy, odpowiadamy, że również zakłada się go na palec serdeczny, jednak nosi się go na ręce lewej. Różnica ta wynika z podejścia, że serce człowieka anatomicznie jest ułożone nieco bardziej w lewej części klatki piersiowej, więc lewa ręka jest mu po prostu bliższa. W Polsce wybór prawej ręki do założenia na nią właśnie pierścionka zaręczynowego jest także reliktem tradycji, ale bez konkretnego uzasadnienia. Może któryś z naszych, polskich władców, wzorem wspomnianego arcyksięcia, w taki właśnie sposób oświadczał się swojej przyszłej żonie i zarządził później tego typu tradycję jako obowiązujące niepisane prawo? Tego się już raczej nie dowiemy.

Na który palec powinno się zakładać pierścionek zaręczynowy, a na który obrączkę ślubną?

Niestety, tradycja w tym zakresie zrobiła nam, a przynajmniej paniom, paskudnego psikusa. Jak wiadomo, serdeczny palec prawej ręki, oprócz tego, że właśnie na nim tkwi pierścionek zaręczynowy, jest również miejscem, gdzie zakłada się obrączkę podczas ceremonii ślubnej. Co więc zrobić w takim wypadku? Poniżej kilka pożytecznych rozwiązań, które można przeczytać i być może zastosować w swoim życiu.

Pierwszym z nich jest pogodzenie się z losem i umieszczenie pierścionka zaręczynowego i obrączki na jednym palcu. Aby jednak oba te jakże ważne wyroby jubilerskie, mówiąc kolokwialnie, się ze sobą nie kłóciły, przed zakupem obrączek, warto zweryfikować, czy będą one pasowały do pierścionka zaręczynowego, zarówno pod względem kolorystyki, jak i wielkości, bo żadna panna młoda nie będzie zadowolona, nosząc dwa potężne pierścienie na jednym małym paluszku.

Innym rozwiązaniem, które jest chyba najlepszą i najmniej problematyczną opcją, jest noszenie pierścionka zaręczynowego na prawej dłoni do czasu ślubu, a po ceremonii przełożenie pierścionka zaręczynowego na lewą dłoń.

Sporo osób, pragnąc ukazać całemu światu oba pierścionki wyeksponowane na jednej ręce, próbują nosić pierścionek zaręczynowy na innym palcu, niż serdeczny. Jest to patent nie polecany, ponieważ może wywołać niechciane komentarze, a z pierścionka zaręczynowego zrobi zwykły okaz biżuterii, co mocno obniży jego wartość sentymentalną.

Opcją dla kobiet, które nie lubią nosić biżuterii, jest noszenie pierścionka zaręczynowego na łańcuszku, na szyi. Zupełnie nietrafionym pomysłem jest całkowite zaniechanie noszenia pierścionka zaręczynowego, i zachomikowanie go w swojej szkatułce z biżuterią. Nawet jeśli jest on tam bezpieczny i można go używać jako ozdobę na większe wyjścia, to pierścionek, który nasz mąż ofiarował nam na początek naszego wspólnego życia, powinien mieć swoje miejsce w naszym sercu i umyśle, a na pewno na palcu. Obojętnie którym.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz
Top